Pełczyńska-Nałęcz ostro: Prezydent zeszmaca ideę referendum
Prezydent poinformował w czwartek, że zwrócił się do Senatu z wnioskiem o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum. W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu Karol Nawrocki podkreślił, że to realizacja jego obietnicy z kampanii wyborczej. – To porozumienie z "Solidarnością" nie było jedynie deklaracją. Było zobowiązaniem. Zobowiązaniem wobec Polaków. Dziś nadszedł czas, by to zobowiązanie wypełnić. (...) Dlatego, zgodnie z wcześniejszą obietnicą, podjąłem decyzję o skierowaniu wniosku do Senatu o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum. Polacy muszą mieć prawo bezpośredniego wyrażenia opinii w sprawie konsekwencji Zielonego Ładu – oświadczył. Podkreślił, że "decyzje podejmowane dziś będą miały wpływ na nasze życie przez długie lata" i ocenił, że dotyczy to "szczególnie europejskiej polityki klimatycznej". Stwierdził, że "Zielony ład i ETS to wyższe ceny energii, spadek konkurencyjności gospodarki czy upadek produkcji rolnej".
Referendum ma dotyczyć unijnej polityki klimatycznej. Pytanie brzmi: "Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?".
"Zeszmacenie idei referendum"
Bardzo krytycznie do propozycji jest nastawiona szefowa Polski 2050. "Smutne. Kolejny Prezydent RP, który zeszmaca ideę referendum przez robienie z niego narzędzia propagandy. A są rzeczy, o które warto by zapytać Polaków np: – Czy należy wyrównać zasady opodatkowania zagranicznych i polskich firm technologicznych? – Czy należy zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn? – Czy aborcja do 12. tygodnia powinna być legalna?" – oburza się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Wcześniej głos zabrał szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta Marcin Przydacz. "Czy jesteś za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej? Naród ma prawo się wypowiedzieć" — napisał na portalu X, a następnie zwrócił się do premiera Donalda Tuska: "Dotarło?".